sty 13 13

W trosce duszpasterskiej o rodziny osób niepełnosprawnych

admin
ron

Ojciec Święty Jan Paweł II w przemówieniu do uczestników Kongresu Papieskiej Rady ds. Rodziny w dniu 4.XII.1999 r. powiedział: „Narodziny chorego dziecka to z pewnością trudne doświadczenie dla rodziny, która doznaje głębokiego wstrząsu. Także z tego punktu widzenia ważna jest pomoc okazywana rodzinom, aby umieli otoczyć dziecko szczególną troską, rozwijać głęboki szacunek dla jego godności osobistej oraz ze czcią i wielkodusznie służyć jego prawom. Odnosi się to do każdego dziecka, ale szczególnie ważne staje się wobec dziecka małego, wymagającego opieki całkowitej wobec dziecka chorego, cierpiącego lub upośledzonego”[1].

Nie ulega wątpliwości, że zadania rodziny wobec dziecka są niezwykle ważne, absorbujące, odpowiedzialne i długoterminowe. Ich ranga, co do trudności wypełnienia zdecydowanie wzrasta w sytuacji narodzin dziecka niepełnosprawnego. Obecność w rodzinie takiego dziecka mobilizuje najbliższych do troski o niego, która obejmuje nie tylko zabiegi pielęgnacyjne, zdrowotne, rehabilitacyjne, społeczne, ekonomiczne, ale także duchowe.

Dziecko niepełnosprawne wprowadza rewolucyjne zmiany w swojej rodzinie: w psychice każdego z jej członków, w relacjach między nimi, w funkcjonowaniu społecznym, jej sytuacji materialnej, czy nawet w odniesieniu do religii i samego Boga. Problemem jest więc, nie tylko choroba dziecka, ale i nowa, złożona sytuacja rodziny. Rodzice, rodzeństwo, bliżsi i dalsi krewni są zmuszeni do zmiany sposobu życia, swoich postaw i zachowań. Te nowe dylematy całego systemu rodziny, są nie mniej ważne niż problemy samego niepełnosprawnego dziecka i nabierają szczególnego znaczenia w przypadku oddziaływania religijnego.

Choroba dziecka pociąga za sobą prawie zawsze konieczność weryfikacji lub zmiany planów i celów rodziny, prowadząc niejednokrotnie do nasilenia się stresu, frustracji bądź występowania depresji u jej członków. Powoduje, że rodzice a przede wszystkim matka, cały swój wolny czas poświęca niepełnosprawnemu dziecku, znacznie ograniczając lub zrywając kontakty towarzyskie, rezygnując z uczestniczenia w życiu kulturalnym. Rodziny, które wobec faktu posiadania dziecka autystycznego, stają się hermetycznie zamknięte na samych siebie i na środowisko, tym samym skazują się na „domowe getto” zapodmiotowione w nieprawidłowym funkcjonowaniu wewnątrzrodzinnym. Bolesne przeżycia związane z obecnością osoby niepełnosprawnej, choć w pewien sposób determinują życie i działanie rodziny, to przy umiejętnym ustosunkowaniu się do sytuacji trudnej, nie muszą stanowić dramatu, a wręcz przeciwnie, mogą wpłynąć (paradoksalnie) na proces zacieśnienia więzi rodzinnych i ugruntowania jej członków we wzajemnej miłości oraz wzajemnym oddaniu i służbie.

Dla prawidłowego funkcjonowania rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym potrzebne są pewne czynniki wspomagające, które mają na celu poprawienie „kondycji” jej członków. Oczywistym jest fakt, że nie sposób wymienić wszystkich, gdyż każda z osób w rodzinie mogłaby sporządzić swoją listę potrzeb i form wsparcia. Niemniej jednak wybranie choć kilku w sposób arbitralny i nie selekcjonowany co do pierwszeństwa i priorytetu znaczenia, pozwoli wytyczyć kierunki działania zmierzające do polepszenia stanu funkcjonalnego rodziców, a tym samym i rodziny. Theo Peeters [2] przytacza wypowiedzi rodziców z dzieckiem autystycznym (w takim przedstawieniu należy widzieć analogicznie potrzeby rodziców, ogólnie rzecz ujmując niepełnosprawnych), którzy wymieniają czynniki pomagające im aktywnie zajmować się swoim potomstwem. W kolejności od najmniej ważnych, przedstawiają się następująco: mieć świadomość, że dziecko otrzymuje odpowiednią pomoc w ramach istniejących struktur; coraz więcej się uczyć jak pomagać dziecku; wierzyć w Boga; móc rozmawiać ze swoim partnerem o osobistych przeżyciach i troskach; dbać o relacje z partnerem; starać się o utrzymanie stabilności rodziny; rozwijać swoją osobowość; uświadomić sobie, że istnieją rzeczy, które sprawiają radość; dzielić obowiązki z dziećmi; wierzyć, że w rozwoju dziecka nastąpi postęp.

Wskazując na to, jak wielką rolę pełni wiara w  życiu tych osób, można odwołać się chociażby do istniejących  wspólnot ruchu „Wiara i Światło”. Empirycznymi badaniami, objęto 319 rodziców związanych ze wspólnotami na terenie Krakowa [3]. Nie sposób oczywiście przedstawić wszystkich uściśleń i wyników badawczych, ale warto zatrzymać się choćby na kilku istotnych informacjach ukazujących jak ważnym jest wiara i religia w życiu rodziców. Spośród rodzajów korzyści osiągniętych poprzez udział we wspólnotach Ruchu „Wiara i Światło” należy wymienić: kontakty dziecka z upośledzonymi i pełnosprawnymi kolegami (78,0%); dowartościowanie dziecka (74,9%); możliwość kontaktu z innymi rodzicami i zwiększenie wiedzy na temat wychowania dziecka upośledzonego (53,4%); możliwość dzielenie się z innymi własnym doświadczeniem (48,9%); adaptacja dziecka i traktowanie go jako pełnowartościowego (43,0%); przybliżenie dziecku upośledzonemu zagadnień wiary i praktyk religijnych, przygotowanie do sakramentów świętych (43,0%); spotkanie przyjaciół (42,0%); otrzymanie przez rodziców wsparcia duchowego (41,1%); atrakcyjne formy organizacji czasu wolnego dla dziecka upośledzonego np. obozy, wycieczki (41,1%); wzrost samodzielności i uspołecznienia dziecka (37,9%); organizacja zajęć dla dziecka (35,6%); mobilizacja do wyjścia z domu tak dziecka, jak i matki (34,2%); rozrywka dla dziecka upośledzonego (22,0%)[4].

Powyższe stwierdzenia obrazują jak niezmiernie ważna jest rola oddziaływania Kościoła na rodziców i dzieci niepełnosprawne, oraz jak ważnym czynnikiem wsparcia – na płaszczyźnie psychologiczno-duchowej – jest wiara i religia. Stanowi bez wątpienia nieocenioną pomoc w przyjęciu dziecka niepełnosprawnego, staje się także motywacją sprawczą na rzecz służby choremu człowiekowi i jego rodziny. Integruje wewnętrznie poszczególnych członków jak i cały system rodzinnych oddziaływań. Wniosek ten zdaje się potwierdzać Erika Schuchardt, która analizując biografię stu pięćdziesięciu osób, które doświadczyły sytuacji kryzysowej,  zaznacza że wiara religijna, będąca źródłem wartości, jest w stanie zastąpić agresję lub zrekompensować ją, a w konsekwencji zatwierdzić i zaakceptować istniejący kryzys wywołany faktem posiadania dziecka niepełnosprawnego[5].

Dla zobrazowania i potwierdzenia roli wiary, jej potrzeby w życiu rodziców, warto przytoczyć fragment wypowiedzi jednej z matek dziecka niepełnosprawnego (autystycznego): „ Dużą siłę daje wiara w Boga i myśl, że może kiedyś dowiemy się, dlaczego wybrał akurat Sebastiana i nas, jego rodziców, do takiego ważnego zadania, jakim jest życie z autyzmem. Bo w tej chorobie tkwi nie tylko osoba dotknięta nią bezpośrednio, ale również ci, którzy tego człowieka otaczają na co dzień i pomagają mu żyć. A pomoc i wspieranie w trudnych chwilach jest bardzo potrzebne”[6].

Kościół nieustannie wzywa rodziców do tego, by czerpali moc i poszukiwali rozwiązania problemów wpatrując się w Świętą Rodzinę z Nazaretu-przykład dla wszystkich rodzin chrześcijańskich i ludzkich, gdyż promieniuje z niej prawdziwa miłość – caritas, tworząc wymowny wzorzec dla wszystkich rodzin, a zarazem budząc nadzieję, że taka miłość jest możliwa w każdej wspólnocie małżeńskiej[7].

Ks. Jan Szeląg


[1] Jan Paweł II. Przemówienie Ojca Świętego do uczestników kongresu Papieskiej Rady ds. Rodziny. Dziecko niepełnosprawne w rodzinie. 4 grudnia 1999. OsRomPol 21:2000 nr 3 s. 33.

[2] Zob. T. Peeters. Wpływ autyzmu na życie rodzinne. „Dziecko autystyczne” 1996 nr 4 s. 14-27.

[3] zob. A. Żarow-Nitoń. Ruch „Wiara i Światło” w służbie rewalidacji społecznej osób znacznie niepełnosprawnych intelektualnie. W: Kościół w służbie osób niepełnosprawnych. Red. W. Kubik. Kraków 2003

s. 15.

[4] Tamże s. 36.

[5] Cyt. za: F. Klein. Pomoc we wczesnym wychowaniu dziecka niepełnosprawnego w warunkach domowych- ujęcie egzystencjalne. W: Wspomaganie dzieci z genetycznie uwarunkowanymi wadami rozwoju i ich rodzin. Red. A. Twardowski. Poznań 2006 s. 37.

[6] Autyzm pisany miłością. Refleksje rodziców i terapeutów. Red. E. Kraszewska. Gorzów Wielkopolski 2007
s. 43.

[7] Szerzej; zob. Ku małżeństwu i rodzinie. Jan Paweł II naucza. Opr. A. Sujka. Kraków – Ząbki 1997.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress