cze 8 17

Pielgrzymka Warsztatów Terapii Zajęciowej do Lourdes i La Salette

Dorota Winiarz

„Podróż to jedyna rzecz na świecie, na która wydajesz pieniądze, a wracasz z niej bogatszy”

Małe francuskie miasteczko malowniczo położone u stóp Pirenejów jest znane na całym świecie za sprawą cudownych objawień. Bernadetcie Soubirous, czternastoletniej córce zubożałego młynarza w 1858 roku zaczęła się ukazywać Matka Boska. Od lutego do lipca objawienia zdarzyły się kilkanaście razy. Dziewczynka pasła świnie nad rzeką Gave nieopodal groty Massabielle – i tam właśnie ukazywała jej się świetlista postać. Świadkami objawień i dziwnego zachowania dziewczyny byli ludzie gromadzący się w grocie na odpoczynek. Bernadetta na ich oczach klękała, całowała ziemię i na klęczkach schodziła nad rzekę. „Idź do źródła, napij się z niego i obmyj się” – takie właśnie słowa usłyszała Bernadetta od Maryi. To polecenie wypełniają pielgrzymi przybywający do Lourdes. Wśród tłumu pielgrzymów z całego świata znalazła się także 40-osobowa grupa uczestników, ich rodziców i pracowników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Przeworsku z ks. Wiesławem Szczygłem i ks. Prałatem Zenonem Ruchlewiczem, którzy w dniach 1-10.05.2017r. pielgrzymowali do Lourdes i La Salette.

W środku groty znajduje się źródło wody, które pojawiło się podczas objawień. Od momentu wytryśnięcia źródełka zarejestrowano 6784 przypadki niewytłumaczalnego odzyskania zdrowia po obmyciu się w jego wodzie. 67 z nich Kościół uznał oficjalnie jako cudowne. Dla wygody chorych wybudowano pomieszczenia z kamiennymi wannami, w których byliśmy zanurzani. Po wynurzeniu się nikt tu nie używa ręcznika, niczym się nie wyciera, a jego ciało jest suche. Wokół groty znajdują się krany, z których płynie woda ze źródła. Na skale Masabielskiej, w miejscu, obok którego ukazała się Matka Boża, stoi dziś potężna bazylika. Składają się na nią trzy kościoły, z których jeden podziemny, poświęcony jest papieżowi Piusowi X. Ponieważ kościół w Lourdes stoi na skale, wygląda na wyższy i potężniejszy niż jest w rzeczywistości. Jest  jednonawowy, ma 10 kaplic, a wieńczy go strzelista dzwonnica. Nawa oraz kaplice są rozświetlone pięknymi witrażami, przedstawiającymi tajemnicę Niepokalanego Poczęcia Matki Boskiej oraz historię Bernadetty i objawień. Bazylika św. Piusa X – podziemna bazylika o kształcie odwróconej łodzi, może pomieścić 25 tys. osób. Rozświetlają ją niezwykłe szklane obrazy wszystkich świętych.

„Jestem Niepokalane Poczęcie” – tak przedstawiała się Matka Boska Bernadetcie podczas objawień. W  miejscu, w którym stała święta postać, w 1874 roku wzniesiono statuę Madonny. Postać została wiernie odtworzona na podstawie opisu Bernadetty. Soubirous kilka lat po objawieniach wstąpiła do klasztoru w Nevers. Po długiej chorobie, w wieku 35 lat, zmarła. Jej słowa wypowiedziane przed śmiercią brzmiały: „Matko Boża, módl się za mnie, biedną grzesznicę”. W 1933 r. kanonizowano Bernadettę. Jej ciało, złożone w szklanym relikwiarzu w klasztorze w Nevers, nie ulega rozpadowi. Od lat nauka stara się wyjaśnić to zjawisko – bez rezultatu. Prawdziwość objawień z Lourdes Kościół uznał już 5 lat po ich zaistnieniu. Codziennie o godzinie 20.45 odbywa się procesja maryjna ze świecami, w czasie której odmawiany jest różaniec i rozbrzmiewa pieśń „Ave Maria”, śpiewana w różnych językach. Tłumy rozmodlonych pielgrzymów i modlitwa różańcowa w różnych językach uświadamiają nam bardzo dobitnie, że Matka Boża jest Królową Świata! Natomiast osoby niepełnosprawne i chorzy mają codzienną procesję o godzinie 16.30.W dniach naszego pielgrzymowania w Lourdes odbywał się Światowy Zjazd Kawalerów Maltańskich. Obserwowaliśmy piękne postawy ofiarności, jaką ten zakon niesie osobom niepełnosprawnym.

W Lourdes można poznać życie świętej Bernadetty począwszy od jej narodzin i chrztu aż po śmierć: służy temu szlak „Śladami Bernadetty”. Do miasta przybywa co roku ponad 5 milionów pielgrzymów. Przeżywają tu chwile bliskiego kontaktu z Matką Boża. Tu ma się nieodparte wrażenie, że Matka Boża mówi do każdego z nas za pośrednictwem Bernardetty.

Jadąc przez Alpy Traktem Napoleońskim z Grenoble przez La Mure drogą w kierunku Nicei przejeżdżamy przez miasteczko Corps. Stąd prowadzi jedyna, z dużą ilością serpentyn, piętnastokilometrowa droga do Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w La Salette, położonego na wysokości 1800 m n.p.m. pomiędzy górą Planeau (1804 m), a zboczami Gargas (2208 m) i Chamoux (2198 m).Tu mieliśmy Mszę św. koncelebrowana w języku polskim i ukraińskim. Następnie obejrzeliśmy film przedstawiający historię La Salette, zwiedziliśmy Sanktuarium i muzeum. O godz. 20.45 w Bazylice wzięliśmy udział w nabożeństwie wieczornym odprawianym  w różnych w językach, w zależności skąd są pielgrzymi, a po nim jest procesja z lampionami po dróżkach w kształcie litery M.

La Salette to miejsce wymarzone dla tych, którzy chcą odnaleźć ciszę i spokój i przeżyć spotkanie z  Bogiem przez Maryję i Jej łzy. Nie spotkamy tu zatem tłumów pielgrzymów, dużej ilości sklepów, straganów, kawiarenek. La Salette to miejsce wewnętrznego odosobnienia i przemiany, gdzie zagubiony i zagoniony człowiek XXI przystaje, by odnaleźć nowe siły i inspiracje dla swojej wiary. To sprawia, że La Salette jest wciąż aktualne. Obok nas modlili się Ukraińcy, Włosi, Czesi.Wielokrotnie w tych cudownych miejscach doznawaliśmy uczucia jakby dreszcz wzruszenia przechodził  po plecach, wielokrotnie do oczu cisnęły się lży, ale kiedy Włosi zaśpiewali „Czarna Madonno”….polały się lży. Tak więc wydaliśmy pieniądze na naszą pielgrzymkę, ale każdy z nas wrócił bogatszy o wspaniałe przeżycia duchowe, niezapomniane wrażenia podróżnicze: piękne krajobrazy Pirenejów i Alp, Lazurowego Wybrzeża, plaży nad Atlantykiem, wodospadu i Jaskini Bétharram w Pirenejach, a przede wszystkim wróciliśmy ubogaceni duchowo, a tych przeżyć nie da się przeliczyć na żadne pieniądze.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress