lis 26 15

Warszawa 20.11.2015

Dorota Winiarz

Czwórka z naszych starszych dzieci poleciała samolotem na wycieczkę do Warszawy, zwiedzać Centrum Nauki Kopernika.

Sponsorem tej atrakcyjnej wyprawy była firma Axtone z Kańczugi, zaprzyjaźniona od wielu lat z naszym Domem.

 Dwoje dzieci zostało nagrodzonych zostało za dobre wyniki w nauce i zachowanie, a kolejnych dwóch chłopców zostało laureatami konkursu plastycznego „Dzień Kolejarza”. Oto jak opisuje swoje wrażenia jedna z uczestniczek wycieczki:

W piątek 20 listopada wyjechaliśmy raniutko na lotnisko w Jasionce, choć padał deszcz , wszyscy cieszyliśmy się , gdyż dla każdego z nas był to pierwszy lot w życiu. Czekając w poczekalni na nasz lot spotkaliśmy grupę polskich siatkarzy, jednego z nich kolega poprosił o autograf.

Gdy samolot był już gotowy wystartowaliśmy. Wzbijając  się  w powietrze podziwiałam widoki. Wszystkim się podobały.

Po krótkim czasie byliśmy już w Warszawie. Gdy zbliżaliśmy się do lądowania, odczułam dziwne uczucie.

Następnie udaliśmy się do Centrum Nauki Kopernika. Tam dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy i robiłam różne doświadczenia.  Bardzo podobało mi się również w planetarium. Wycieczka była bardzo interesująca i udana. Wszystkim się bardzo podobała. Dziękujemy naszym  Dobroczyńcom za tak wspaniałą wycieczkę.

lis 26 15

Żołynia 11.11.2015

Dorota Winiarz

ac

„ Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną.
Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci.
Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi.
Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej
”.

Św. Jan Paweł II

„Polsko! Wydałaś wielu mężnych synów, którzy oddali swoje życie za Twoją godność, wojowali orężnym mieczem, lecz jeden tylko na miejsce miecza postawił miłość. To pielgrzym świata, rycerz w białej szacie – Jan Paweł II. Papież Jan Paweł II, Wielki Polak, nasz kochany Ojciec Święty. Był niezwykłym człowiekiem w dziejach Polski i świata. Jego życie, pontyfikat zmieniły losy wielu ludzi, a nawet narodów, chcemy przypomnieć postać Jana Pawła II, Jego życie, służbę Bogu i ludziom, aby zawsze pozostał w naszych myślach i sercach”.

Te słowa wypowiedzieliśmy w czasie Wieczornicy z okazji Święta Niepodległości  oraz Roku Jana Pawła II w dniu 11 Listopada 2015 roku w Żołyni w Villi Carpatia przygotowanej przez nasze dzieci dla pensjonariuszy. Wspomnieliśmy nie tylko osobę Marszałka Józefa Piłsudskiego, ale przede wszystkim słowa o miłości do Ojczyzny Jana Pawła II.

Po raz kolejny na zaproszenie naszych Przyjaciół wystąpiliśmy dla pensjonariuszy i wspólnie świętowaliśmy Dzień Niepodległości. Dzieci wykonały symboliczne  kotyliony z orłem i flagą polska dla wszystkich gości i pracowników oraz przygotowali karteczki z myślami największego z Polaków – świętego Jana Pawła II, patrona naszej Fundacji Wzrastanie.

Wspólny śpiew znanych pieśni: Roty  i Kwiatów Polskich rozbrzmiewał w naszych sercach, najgłośniej śpiewał najmłodszy uczestnik Wieczornicy – Mateuszek, który mówił o małym Lolku z Wadowic…

lis 26 15

Pielgrzymka do Jodłówki 10.10.2015

Dorota Winiarz

Zbliżający się Jubileusz  25- Lecia naszej Fundacji Wzrastanie, wzbudził w nas pragnienie, aby wyruszyć do miejsc, gdzie szczególne ślady pozostawił Patron naszej Fundacji – Święty Jan Paweł II.

Jedno z nich, to oddalone od nas ok 20 km  Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce. Łaskami słynący obraz Matki Bożej Pocieszenia był rekoronowany przez Jana Pawła II w czasie Jego pielgrzymki do Polski w czerwcu 1991 r. podczas Eucharystii w Rzeszowie.

W wietrzny, ale pogodny dzień sobotni wraz z wychowawcami i Ks. Wiesławem wyruszyliśmy w pieszą pielgrzymkę do Jodłówki. Modlitwa i śpiewem wypełniliśmy naszą wędrówkę do Matki Bożej, z jedna przerwą na odpoczynek i małe „co nieco”, trwała ona ok 3 godzin.

 Historię Sanktuarium przybliżył nam Ksiądz Proboszcz Kazimierz Wójcikowski  – kustosz Sanktuarium, dając świadectwo o cudach uzdrowień za wstawiennictwem Matki Bożej.

U stóp Matki Bożej Pocieszenia złożyliśmy nasze prośby i podziękowania. Także uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w intencji nas pielgrzymów i całej Fundacji Wzrastanie.

  Po Mszy Świętej była Agapa z pieczoną kiełbasą przy ognisku i zabawą.

Dziękujemy Matce Bożej za tak wspaniały dzień…

lis 26 15

W dziesiątą rocznicę śmierci

Dorota Winiarz

W dziesiątą rocznicę śmierci chcemy uczcić pamięć o niezwykłej Babci.  Jako wyraz  naszej pamięci została   odprawiona w dniu  24 wrzenia 2015 roku  Msza Święta, a także  poświecenie Skweru Babci Weroniki przez Czcigodnego Księdza Biskupa  Andrzeja Jamrozka. Po części  oficjalnej odbyła się cześć artystyczna i wieczór wspomnień o Babci Weronice.

4 czerwca 2005r., w pierwszą sobotę miesiąca, w sobotę Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny rozeszła się wiadomość, że odeszła do Pana Weronika Bury. Zdawało się wtedy, że stanęły w milczeniu wszystkie serca, które spotkały w swoim życiu jej SERCE.

Stanęły serca Jej najbliższych: męża, synów, synowej oraz Jej wnucząt – tych z krwi i tych  duchowych z Domu dla Dzieci w Łopuszce Małej i Dynowie, serca  Minęło 10 lat, a jakby dziś przed naszymi oczyma  przesuwają się obrazy tłumów ludzi towarzyszących  zmarłej Weronice w Jej ostatniej drodze. Przesuwają się zwłaszcza niezliczone tłumy dzieci i młodzieży – właśnie tych, których kochała najbardziej, którym oddała swój czas, poświęcenie i bezwarunkową miłość. Jak dziś przed oczyma stoją  wychowankowie niosący na ramionach trumnę z ciałem drogiej im Babci, dzieci wrzucające do grobu z oczyma pełnymi łez, dziesiątki czerwonych róż.  Dzieci z wielu Świetlic „Wzrastania”. Podczas uroczystości pogrzebowej usłyszeliśmy słowa arcybiskupa Józefa Michalika:

,,(…)wiadomość o śmierci Waszej żony, matki i babci i mnie napełnia żalem. Odchodzi bowiem do wieczności niezwykła niewiasta, która nieustannie żyła dla innych: dla rodziny, wychowując  synów , a potem otwierając swe serce wobec dzieci zawsze potrzebujących pomocy dorosłych”.

A niedługo później p. Teresa na łamach ,,Niedzieli” m.in. wspominała:

,,(…) w posłudze miłości nie liczy się sukces, ale wkład serca. (…) dobrze o tym wiedziała  Weronika, która łączyła w sobie postacie ewangeliczne Marii i Marty, modlitwę i czyn(…). To wielkie wymaganie od siebie stawało się wzorcem dla innych. Za poświęcenie, trud i działanie na rzecz potrzebujących (…) nigdy nie oczekiwała wdzięczności. Była wielka przez trud poświęcenia życia w szarości dnia. Swoją niezwykłą osobowością nadawała w miejscu, gdzie była, klimat i koloryt, smak, bezpieczeństwo i gościnność. Była wspaniałą Matką, Babcią dla swoich wnuków z krwi oraz Babcią duchową dla dzieci „Wzrastania”. Uczyła szacunku dla każdego człowieka. Dlatego wymagała pilności w nauce, jak też dbania o estetyczne otoczenie, pięknie nakryty stół, domowe ciasto i ciepły napój. Wszystkie sprawy, te radosne i te trudne, zawierzała Panu Bogu w modlitwie na Różańcu przed statuą Matki Bożej Wspomożenie Wiernych na wysepce w Łopuszce, w adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy w Domu dla Dzieci. Ojciec Pio był ulubionym jej Powiernikiem .

         ,,Żadne słowo nie odda tego, co chcielibyśmy wyrazić, aby wypowiedzieć i pokazać głębię jej pięknych pragnień i uczuć, postaw i czynów, godności zachowań i odniesień do ludzi, stworzeń, przyrody, problemów i trudów codziennego dnia, modlitwy i zawierzenia, towarzyszenia duchowego, jak i rzeczywistej obecności przy drugim człowieku, przeżywanej radości i cierpienia.

A na koniec wspomnienia  Kasi i Krysi, które zostały wychowane pod skrzydłami Babci  Weroniki :

Od  momentu kiedy opuściłam Dom dla Dzieci minęło już 9 lat. Byłam  jedną z pierwszych wychowanek w domu. Wtedy, wiele lat temu, wydawało mi się, że  to najgorszy okres mojego życia,  przepełniony  buntem,  gniewem. Wtedy Babcia uczyła nas, że nie tedy droga. Pokazywała nam, jak należny się zachowywać i postępować, choć nie było łatwo. Do samego końca wierzyła, że wychowa nas na dobrych ludzi. Z perspektywy czasu myślę ze Jej się to udało. Często wykorzystuje Jej wskazówki do mojego życia. To dzięki właśnie Babci jestem dzisiaj szczeliwa żoną  i matka:). Pamiętam  czas spędzony w  Jej rodzinnym domu,  pokazała mi jak powinna wyglądać i funkcjonować normalna rodzina.

Bardzo się cieszę, że na mojej drodze Bóg postawił Babcie. Dzięki  tak wspaniałym ludziom mieliśmy wspaniały dom pełny miłości. To, że   nie było pana dyrektora,  ani pani tylko była właśnie Babcia,  Dziadziu,  Ciocie,  Wujkowie, dawało nam to duże poczucie bezpieczeństwa. To właśnie ona chciała stworzyć nam ciepło rodzinne,  którego nie dali nam nasi rodzice. Myślę, że wychowywała nas tak jak prawdziwie kochająca nas matka. Za co do końca życia będę Jej wdzięczna. Dużo  czasu spędzałam z Babcia w kuchni,  przez pomoc w przygotowywaniu obiadów, pokazywała nam jak powinno się zupę robić ,makaron ugotować,  nakryć do stołu.  To takie podstawy, a tak bardzo ważne:). Pomimo, że naszej Babci nie ma już z nami, wiele pozostało w nas . Była bardzo ciepłą osoba umiała słuchać nas, naszych problemów.  Uwielbiałam, kiedy Babcia siedziała na świetlicy na fotelu,  ja siadałam koło Niej i sobie rozmawiałyśmy. Nauczyła mnie takiej wrażliwości,odpowiedzialności i jak funkcjonować w świecie.Babcia  była jest i będzie człowiekiem i wzorem do naśladowania.Tego co ona zrobiła dla nas dla obcych dzieci nie da się słowami opisać. Myślę, że teraz patrząc na mnie i nie tylko na mnie z góry, myślę  może być dumna, że jej nauki, wskazówki nie poszły na marne.

Pamiętam ulubiona piosenkę Babci,  były to polskie kwiaty i uwielbiała jak Jej śpiewaliśmy.  Ona wtedy z taka dumą na nas patrzyła i słuchała.Teraz z perspektywy czasu myślę, że lepiej nie mogłam trafić. Babcia miała na mnie taki wpływ , zawsze potrafiła dotrzeć do mnie i szybko sprowadzić na ziemie. Wspaniały człowiek o wielkim sercu. To dzięki Niej potrafię uporać się z tym naszym ziemskim życiem,  nie łatwym i czasami ciężkim.   Ona właśnie nauczyła nas jak należny żyć. Brakuje mi Jej w moim życiu. Czasami człowiek ma taki dni ze z chęcią wzięłabym telefon i zadzwoniłabym do Babci,  porozmawiała. Po prostu wielki człowiek o  wielkim , wielkim sercu.

                                                                                                                                                                         Kasia

SŁOWO BABCIA DO KOŃCA ŻYCIA BĘDZIE MI PRZYPOMINAŁO TYLKO TĄ JEDYNĄ BABCIĘ WERONIKĘ. OD 13 ROKU ŻYCIA SŁOWO BABCIA NABRAŁO DLA MNIE SENSU. BABCIA WERONIKA NAUCZYŁA MNIE ŻYCIA I DZIĘKI TEMU TERAZ W DOROSŁYM ŻYCIU POTRAFIŁAM I POTRAFIĘ (UTRZYMAĆ SIĘ NA POWIERZCHNI-NIE PÓJŚĆ NA DNO) ŻYĆ. DZIĘKI BABCI (JEJ SILE I WYTRAŁOŚĆI I WIARY W NAS) POMOGŁA NAM WSZYSTKIM  W DORASTANIU. WIERZĘ, ŻE NADAL NAM PAMAGA.                                    KRYSIA

lis 25 15

Dom dla Dzieci w Rakszawie

Karolina Bednarska

Dom dla Dzieci w Rakszawie istnieje od Grudnia 2014 roku.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress